Planował morderstwo dziennikarza. Jest oświadczenie SOP ws. funkcjonariusza
Telewizja Republika poinformowała, że weszła w posiadanie nagrania rozmowy, w trakcie której oficer Służby Ochrony Państwa opowiadał o planach brutalnego zabójstwa dziennikarza Republiki Piotra Nisztora. Chodzi o rozmowę zarejestrowaną na początku 2024 roku. Na ujawnionym nagraniu padają groźby porwania, uwięzienia w garażu, połamania nóg, polania zwłok ropą. Funkcjonariusz zapowiada też rozjechanie samochodem psów dziennikarza. Na razie poznaliśmy fragment materiału. W sobotę na antenie Telewizji Republika zostanie on opublikowany w całości.
Funkcjonariusz groził dziennikarzowi. Jest oświadczenie SOP
Tymczasem głos w sprawie zabrała Służba Ochrony Państwa. W opublikowanym oświadczeniu zapewniono, że SOP nie była w posiadaniu materiałów dziennikarskich, zawierających groźby funkcjonariusza wobec jednego z dziennikarzy. "W związku z powzięciem tych informacji SOP dzisiaj złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa" – czytamy.
W oświadczeniu poinformowano również, że wobec funkcjonariusza o którym donoszą dziś media były prowadzone znacznie wcześniej czynności służbowe. Nie miało to jednak związku z opisywaną przez Republiką sprawą. "Oficer został odsunięty od obowiązków 26 października 2025 roku – po powzięciu informacji przez SOP o złożeniu na funkcjonariusza doniesienia na policję przez byłą partnerkę. W tej sprawie podjęto czynności wyjaśniające" – przekazano.
Postępowanie dyscyplinarne i zawieszenie w czynnościach służbowych
W obliczu nowych informacji, które – jak podkreślono – trafiły do Służby Ochrony Państwa, Komendant SOP płk Tomasz Jackowicz w dniu 2 lutego 2026 r. wszczął postępowanie dyscyplinarne i zawiesił funkcjonariusza w czynnościach służbowych. "Podstawą tych decyzji było naruszenie zasad etyki poprzez możliwe ujawnienie danych wrażliwych funkcjonariuszy oraz osób ochranianych" – wskazano.
"Podkreślamy, że zawieszenie funkcjonariusza nie ma związku z materiałami, wyemitowanymi wczoraj w jednej ze stacji telewizyjnych, ponieważ – tak jak wspomniano na wstępie – nie były one znane" – dodano w komunikacie.